Bywa, że wychodzę z domu w całkiem zwyczajnym zestawie, a jedna para okularów pilotek ratuje cały dzień i dodaje mu charakteru. Zdarza się też odwrotnie: zbyt duże szkła przytłaczają twarz, a stylizacja, która miała być nonszalancka, robi się trochę przypadkowa.

Okulary pilotki do jakiej twarzy pasują najlepiej?

Najczęściej kojarzę pilotki z krojem w kształcie odwróconej łezki, cienką metalową oprawką i podwójnym mostkiem. Taki fason ma sporo charakteru, ale rozmiar naprawdę robi różnicę. Przy twarzy kwadratowej miękkie linie szkieł łagodzą mocniejsze rysy, przy owalnej zwykle łatwo zachować proporcje, a przy twarzy w kształcie serca dobrze wyglądają modele niezbyt szerokie i z delikatną górą oprawki.

Przy okrągłej twarzy wybieram pilotki o wyraźniejszym, nieco bardziej kanciastym kształcie. Z kolei przy drobnej twarzy unikam bardzo dużych szkieł, bo zamiast stylowego efektu pojawia się wrażenie, że okulary grają pierwsze skrzypce. Jeśli masz podobny dylemat, najpierw patrzę na szerokość oprawki względem skroni, a dopiero później na kolor.

Biała koszula i pilotki na spokojny dzień

To zestaw, który opiera się na prostocie. Łączę białą koszulę z prostymi jeansami z wysokim stanem, a do tego dobieram pilotki w złotej oprawce z brązowymi szkłami. Koszula może być z bawełny albo mieszanki z lnem, choć len szybko się gniecie i po kilku godzinach nie wygląda już tak równo.

Żeby całość nie przypominała stroju biurowego, podwijam rękawy i wybieram skórzane mokasyny albo białe sneakersy. Brązowe szkła ocieplają biel i nie tworzą tak mocnego kontrastu jak czarne. Mała torebka na krótkim pasku domyka stylizację, ale nie dokładam już dużej biżuterii, bo podwójny mostek sam przyciąga uwagę w okolicy twarzy.

Denimowy total look z metalową oprawką

Masz w szafie więcej niż jedną rzecz z denimu? U mnie pilotki świetnie przełamują jeansowy zestaw, który bez dodatków może wyglądać zbyt płasko. Wybieram jasne jeansy, koszulę z denimu w odrobinę ciemniejszym odcieniu i prosty biały top pod spodem.

  • do jasnego denimu dobieram srebrną albo stalową oprawkę,
  • przy granatowych jeansach dobrze wygląda złoty metal,
  • na chłodniejszy dzień dokładam zamszową kurtkę w karmelowym kolorze,
  • do całości pasują białe trampki albo krótkie botki.

Różnica odcieni między koszulą a spodniami daje wrażenie przemyślanej warstwowości, bez kombinowania z dużą liczbą kolorów. Ten pomysł podoba mi się szczególnie przy twarzy kwadratowej, bo zaokrąglone szkła zmiękczają mocniejszą linię żuchwy.

Czarna marynarka, pilotki i mniej formalny efekt

Jak noszę marynarkę, żeby nie wyglądać zbyt oficjalnie? Zamiast koszuli wybieram gładki T-shirt, proste spodnie z lejącej tkaniny i płaskie buty. Czarna marynarka porządkuje sylwetkę, a pilotki dodają jej luzu, zwłaszcza gdy oprawka jest cienka i niezbyt błyszcząca.

Najlepiej działa tu ograniczona paleta: czerń, biel i jeden cieplejszy akcent, na przykład torebka w kolorze koniakowym. Przy większych rysach twarzy mogę pozwolić sobie na nieco szersze szkła, ale przy drobnej buzi wybieram model, który nie wychodzi daleko poza linię skroni. Zbyt duża oprawka przy marynarce szybko robi się ciężka, więc tego połączenia raczej nie przesadzam z dodatkami.

Letnia sukienka i pilotki w kolorze ziemi

W upałach najbardziej lubię kontrast lekkiej sukienki z bardziej zdecydowanym dodatkiem. Do sukienki midi z bawełny albo wiskozy dobieram pilotki z brązowymi szkłami, plecioną torbę i sandały na płaskiej podeszwie. Jeśli materiał jest bardzo cienki, sprawdzam, czy nie prześwituje, bo okulary nie uratują stylizacji, kiedy cały problem tkwi w niepraktycznej tkaninie.

Przy wzorzystej sukience oprawka zostaje neutralna: złota, brązowa lub delikatnie czarna. Gładki model pozwala natomiast na pilotki z zielonymi albo lekko przydymionymi szkłami. Taki zestaw jest swobodny, ale nie wygląda jak przypadkowe ubranie narzucone w pośpiechu.

Oversize i pilotki dla wyraźniejszych proporcji

Oversize lubię najbardziej wtedy, gdy jedna część stylizacji pozostaje bardziej uporządkowana. Dlatego przy szerokiej koszuli albo luźnym swetrze wybieram proste spodnie, krótki top pod spodem i pilotki o wyraźnej, ale nie ogromnej oprawce.

Tu ważna jest skala. Duże okulary, obszerny sweter i szerokie spodnie mogą optycznie skrócić sylwetkę, szczególnie jeśli wszystkie elementy są w podobnych, ciemnych kolorach. Zostawiam więc odsłoniętą szyję, podwijam rękawy albo wybieram spodnie z wyższym stanem. Przy okrągłej twarzy sięgam po bardziej kanciaste pilotki, bo dodają zestawowi struktury, a przy owalnej mogę spokojniej bawić się większymi szkłami.

Najprościej zmieniam charakter tych stylizacji butami i kolorem szkieł: sneakersy robią z marynarki codzienny zestaw, sandały zmiękczają denim, a mokasyny dodają białej koszuli bardziej uporządkowanego tonu. Dzięki temu jedna para pilotek nie ląduje na dnie szuflady po kilku wyjściach, tylko pracuje z tym, co już mam w garderobie.