W sklepach i na ulicy coraz częściej widzę jesienne kolory, ale nie są to już wyłącznie czerń, szarość i beż. Sama lubię przełamywać spokojną bazę bordo, oliwką albo rdzawym akcentem, dlatego zebrałam zestawy, które da się łatwo odtworzyć z rzeczy z własnej szafy.
Jakie kolory nosić jesienią, żeby nie wyglądać monotonnie?
Jesienna paleta jest szeroka, tylko czasem patrzymy na nią zbyt zachowawczo. Najczęściej wracam do odcieni, które dobrze współgrają z jeansami, dzianiną i skórzanymi dodatkami: czekoladowego brązu, karmelu, oliwki, granatu, bordo oraz przygaszonej czerwieni.
Nie traktuję ich jednak jak sztywnej listy. Dla mnie liczy się przede wszystkim proporcja. Jeśli ubranie ma mocny kolor, resztę stylizacji zostawiam spokojniejszą, a przy neutralnej bazie pozwalam sobie na bardziej wyrazistą torebkę, szalik albo buty.
Bordo z kremową dzianiną na zwykły dzień
Bordo najchętniej łączę z kremowym swetrem o luźniejszym kroju i prostymi jeansami w średnim lub ciemnym odcieniu niebieskiego. Taki zestaw ma w sobie jesienny charakter, ale nie wygląda ciężko. Krem rozjaśnia całość, a bordo dodaje jej głębi bez efektu przesadnego strojenia się.
Do tego dobieram brązowe botki na niewysokim obcasie i torebkę w podobnym, ciepłym odcieniu. Jeśli masz w szafie bordową spódnicę, możesz zamienić nią jeansy, ale wtedy wybieram prostą górę i kryjące rajstopy. Satynowa spódnica potrafi wyglądać ciekawie, choć przy codziennym noszeniu bywa mniej praktyczna, bo łatwo się gniecie i wymaga ostrożniejszego prania.
Oliwkowa kurtka i rdzawy akcent
Oliwka działa u mnie jak neutralny kolor, ale jest ciekawsza niż klasyczna czerń. Łączę ją z jasnym T-shirtem, prostymi spodniami w kolorze ecru i krótką kurtką koszulową albo parką. Rdzawy szalik lub mała torebka dodają temu zestawowi ciepła i sprawiają, że stylizacja nie wygląda płasko.
- oliwkowa kurtka z bawełny lub lekkiego sztruksu,
- spodnie w kolorze ecru albo jasnego denimu,
- rdzawy szalik jako jeden mocniejszy akcent,
- brązowe sneakersy lub mokasyny.
To połączenie lubię szczególnie wtedy, gdy zależy mi na wygodzie przez cały dzień. Bawełniana kurtka nie wymaga takiego traktowania jak delikatny płaszcz, a sneakersy dobrze pasują do luźniejszego charakteru całości. Jeśli pogoda robi się naprawdę chłodna, zamiast cienkiej kurtki wybieram wełniany płaszcz w podobnej, zgaszonej zieleni.
Granat z karmelem, czyli spokojniejsza wersja jesieni
Granat często kojarzy się z elegancją, ale wcale nie musi wyglądać biurowo. U mnie dobrze wypada w zestawie z karmelowym kardiganem, białą koszulą i spodniami z prostą nogawką. Koszula porządkuje stylizację, a miękka dzianina sprawia, że całość pozostaje przyjemna i codzienna.
Do takiej palety pasują zarówno loafersy, jak i skórzane botki. Przy niższej temperaturze dokładam wełniany szalik w odcieniu koniakowym, który łączy granat z karmelem. Jeśli masz drobną sylwetkę, pilnuję, żeby kardigan nie był zbyt długi i obszerny, bo przy szerokich spodniach łatwo zgubić proporcje. Wtedy lepiej działa krótsza dzianina albo lekko wpuszczona w spodnie koszula.
Czekoladowy brąz w bardziej eleganckim wydaniu
Brąz wrócił u mnie do łask jako pełnoprawna baza, nie tylko dodatek. Czekoladowy płaszcz zestawiam z dzianinową sukienką w kolorze śmietankowym i wysokimi kozakami w podobnej tonacji. Jasna sukienka odbija światło, a ciemne okrycie nadaje całości wyraźną ramę.
Przy tym zestawie ograniczam liczbę dodatków do minimum: wystarcza prosta torebka, delikatna biżuteria i ewentualnie szalik w kolorze kawy z mlekiem. Lubię ten look na spotkania, wyjście do restauracji albo dzień, kiedy chcę wyglądać schludnie, ale nadal czuć się swobodnie. Dzianinowa sukienka powinna mieć odpowiednią gramaturę, bo bardzo cienka może podkreślać każdą linię bielizny, a zbyt gruba nie zawsze dobrze układa się pod płaszczem.
Przygaszona czerwień z szarością na chłodniejsze dni
A co, jeśli jesienna czerwień wydaje Ci się zbyt odważna? Sama wtedy sięgam po przygaszony, winny odcień i łączę go z grafitową bazą. Czerwony sweter, grafitowe spodnie z wysokim stanem i czarne botki tworzą zestaw wyrazisty, ale nadal łatwy do noszenia w pracy czy na mieście.
Ważny jest dla mnie fason. Przy obszernym swetrze wybieram spodnie z prostą nogawką, a jeśli góra jest dopasowana, mogę pozwolić sobie na szerszy dół. Czarna skórzana torba dodaje całości bardziej miejskiego charakteru, natomiast miękki szal w szarości łagodzi kontrast. Nie dokładam już wtedy kolejnego mocnego koloru, bo stylizacja szybko zrobiłaby się chaotyczna.
Właśnie tak najczęściej myślę o tym, jakie kolory nosić jesienią: nie chodzi o kompletowanie całej garderoby od nowa, tylko o zmianę jednego elementu. Bordowy sweter może zagrać z jeansami, oliwkowa kurtka z ecru, a granatowy płaszcz z karmelem. Kiedy kolory mają wspólny, lekko przygaszony ton, nawet różne zestawy zaczynają tworzyć spójną szafę.